Odmienne stany świadomości bez subst@ncji – czego warto być świadomym?
Spis treści
ToggleZuzanna Machota
zuzannamelodyjska@gmail.com
Odmienne stany świadomości mogą pojawić się podczas medytacji, praktyk oddechowych czy doświadczeń duchowych. Dowiedz się, dlaczego przygotowanie, integracja doświadczeń i redukcja szkód są ważne również poza kontekstem substancji.
Odmienne stany świadomości nie dotyczą tylko substancji.
Kiedy mówię o redukcji szkód, nie mam na myśli promowania jakichkolwiek substancji. Dla mnie redukcja szkód
to przede wszystkim troska o ludzi – o ich psychikę, emocje, reakcje, ciało, relacje, poczucie sensu i
bezpieczeństwa. To uznanie faktu, że odmienne stany świadomości są częścią ludzkiego doświadczenia –
niezależnie od tego, czy pojawiają się w kontekście substancji psychoaktywnych, praktyk oddechowych,
medytacji, doświadczeń duchowych, czy też nagle, pod wpływem traumy czy silnego stresu. Odmienny stan
świadomości, który przeżywamy wszyscy to sny.
To dlaczego odmienne stany świadomości kojarzą się głównie z subst@ncjami?
Często widzę, że w zbiorowej wyobraźni odmienne stany świadomości automatycznie łączą się z hasłami
„psych___deliki”, „nark__tyki”, „trip”. To skojarzenie jest silne i karmione przez popkulturę, filmy, memy. O
doświadczeniach po L__SD, grzybach czy innych substancjach mówi się głośno.
Co więcej są często zniekształcone i barwione w wielu filmach czy serialach.
Z kolei o kimś, kto przeżył intensywne odmienne stany świadomości po medytacji czy warsztatach oddechowych,
raczej nie rzadko memy. To mniej spektakularne z perspektywy opowieści, ale wcale nie mniej intensywne z
perspektywy układu nerwowego.
Odmienne stany świadomości bez subst@ncji
Wiele osób nie zdaje sobie sprawy, że ich psychika może przeżyć coś równie silnego bez udziału substancji.
Odmienne stany świadomości bez substancji mogą pojawić się podczas oddychania holotropowego, innych
intensywnych form pracy z oddechem, długotrwałych praktyk medytacyjnych czy intensywnych ceremonii
duchowych, jak i w różnych innych stanach naszego umysłu.
Nasze ciało i układ nerwowy nie rozróżniają, czy to było legalne czy nielegalne. Reagują przede wszystkim na
intensywność bodźców, głębokość poruszonych treści i szybkość zmian percepcji. Samo oddychanie holotropowe
potrafi uruchomić bardzo silne procesy emocjonalne.
Przecież oddycham cały czas - TO TYLKO ODDECH.
Dlaczego to mylące i ryzykowne przy odmiennych stanach świadomości?
Z mojego doświadczenia wynika, że właśnie w niesubstancyjnych kontekstach ludzie często są najmniej
przygotowani na odmienne stany świadomości. Uruchamia się przekonanie, że to zwyczajne = bezpieczne. Skoro
nie ma substancji, którą się zszywacz, to przecież na pewno nic złego się nie stanie.
W praktyce bywa inaczej. Zdarza się, że ktoś przychodzi na warsztat oddechowy dla relaksu, po ciężkim okresie w
życiu, a w trakcie sesji otwierają się bardzo trudne wspomnienia, przeżycia z dzieciństwa, zamrożone emocje,
których dana osoba się nie spodziewała. To wciąż odmienne stany świadomości, tylko wywołane oddechem, a nie
substancją.
Kiedy odmienne stany świadomości nas przytłaczają?
Podobnie bywa po intensywnych medytacjach – człowiek jedzie na retreat z intencją wyciszenia, a wraca z
poczuciem derealizacji, dezorientacji, rozpadu dotychczasowego obrazu siebie. Nagle rzeczy, które kiedyś były pewne, przestają takie być. To, co miało być wyciszeniem, okazuje się doświadczeniem, które wywraca
wewnętrzny świat do góry nogami.
Redukcja szkód w kontekście odmiennych stanów świadomości
Dla mnie redukcja szkód jest odpowiedzią właśnie na te sytuacje. To nie jest zachęcanie kogokolwiek do
wchodzenia w ekstremalne stany świadomości. To raczej sposób myślenia, że skoro i tak istnieją ludzie, którzy
będą w te stany wchodzić – czy to przez substancje, czy przez oddech, czy w innych okolicznościach – to co
możemy zrobić, żeby zminimalizować ryzyko szkody?
Najczęściej na grupach wsparcia integracji doświadczeń psychodelicznych widzę trzy powtarzające się źródła
trudnych doświadczeń:
- brak przygotowania do odmiennych stanów świadomości
- brak osadzenia w kontekście i procesie, czasem przez własne bądź prowadzących zaniedbanie i zaniechanie
sprawdzenia potencjalnego ryzyka,
- mit, że brak substancji = brak ryzyka
Brak przygotowania – najczęstsze źródło trudnych doświadczeń
Mamy brak przygotowania. Nikt wcześniej nie porozmawiał z tą osobą o tym, co może się wydarzyć, jakie treści
mogą się otworzyć, jakie są przeciwwskazania. Czasem ktoś z istotnymi objawami lękowymi, fazowymi
zaburzeniami nastroju czy historią psychozy trafia w przestrzeń bardzo intensywnych praktyk bez rzetelnej
kwalifikacji. To jest dokładnie to miejsce, gdzie powinna zaczynać się redukcja szkód.
Brak kontekstu i integracji – gdy odmienne stany świadomości stają się „eventem”
Odmienne stany świadomości bywają traktowane jak „event”, są prowadzone w tej narracji, często jako
pojedyncze, mocne doświadczenie, po którym coś się zmieni, naprawi. Rzadziej jak proces, który potrzebuje
przygotowania, bezpiecznej struktury w trakcie oraz integracji po wszystkim. W praktyce oznacza to, że ktoś
niespodziewanie przeżywa coś potężnego – a następnego dnia wraca do domu, do pracy, do rodziny, bez
narzędzi, bez wsparcia. W głowie może pojawiać się poczucie izolacji:
„Nikt tego nie zrozumie”,
albo wstyd:
„Przecież to miał być rozwój, dlaczego jest mi gorzej?”.
Bez substancji nie znaczy bezpieczne – mit wokół odmiennych stanów świadomości
To mit, że brak substancji = brak ryzyka. Paradoksalnie, gdy ludzie sięgają po substancje w kontekście terapii
medycznej, coraz częściej wiedzą już coś o konieczności integracji psychodelicznej,
o wadach, potencjalnych zaletach jak i zagrożeniach. Natomiast przy praktykach oddechowych czy duchowych
bywa odwrotnie – pojawia się przekonanie: „Przecież tu nic nie zażywam, więc co mi się może stać?”. A jednak z
poziomu psychiki, naszych emocji i ciała, może się wydarzyć bardzo dużo.
Bezpieczeństwo pracy z odmiennymi stanami świadomości
Dla mnie oznacza to mówienie wprost, że odmienne stany świadomości mogą pojawić się w różnych kontekstach, nie tylko przy substancjach. Że „to tylko oddech” może być dużym uproszczeniem. Różne praktyki i sytuacje mogą poruszyć bardzo głębokie warstwy psychiki – i to nie jest ani dobre, ani złe samo w sobie, ale wymaga przede
wszystkim edukacji, świadomości i odpowiedzialności.
Zadawania sobie pytań:
- po co wchodzę w to doświadczenie?
- jaki jest mój stan psychiczny tu i teraz?
- czy mam historię epizodów psychotycznych, bardzo silnych epizodów depresyjnych, myśli samobójczych,
zaburzeń osobowości?
- czy jestem w okresie dużego kryzysu życiowego, kiedy mój układ nerwowy jest już przeciążony?
- czy osoba prowadząca rzeczywiście jest w stanie zaopiekować się tym, co może się wydarzyć?
- czy mam wsparcie w swoim otoczeniu po takim doświadczeniu?
To mogą być niewygodne pytania, ale właśnie one zmniejszają ryzyko, że odmienne stany świadomości okażą się za ciężkie dla aktualnych zasobów psychicznych.
To mogą być niewygodne pytania, ale właśnie one zmniejszają ryzyko, że odmienne stany świadomości okażą się za ciężkie dla aktualnych zasobów psychicznych.
Integracja odmiennych stanów świadomości
Tutaj widzę największą lukę, którą jako Polskie Towarzystwo Integracji Psychodelicznej staramy się łatać
bezpłatnymi grupami wsparcia w różnych częściach Polski. Ludzie częściej pytają, jak przygotować się do
doświadczenia, jak poradzić sobie z minionym doświadczeniem, niż:
Co zrobię z tym, co ono mi pokaże?
Integracja odmiennych stanów świadomości to między innymi proces przenoszenia wglądów, emocji, obrazów i
przeżyć na małe, konkretne zmiany w codziennym życiu, w sposobie, w jakim mówimy do siebie, w tym, jak
stawiamy granice, jak reagujemy. Bez integracji nawet najbardziej spektakularne odmienne stany pozostają
pięknymi (lub bardzo trudnymi, a nawet oba na raz) historiami, która nie przekładają się na trwałą zmianę.
Redukcja szkód tutaj to także zmiana narracji wokół odmiennych stanów świadomości. Z myśli, że coś jest ze mną
nie tak, że nie mogę sobie poradzić po tym doświadczeniu, na: to doświadczenie było dla mnie bardzo
intensywne, potrzebuję wsparcia i czasu, żeby je zintegrować – to jest normalne i zasługuję na pomoc.
Piszę o tym wszystkim, bo zależy mi, żebyśmy przestali myśleć o odmiennych stanach świadomości tylko w
kategoriach tripów po substancjach. Chcę, żebyśmy zaczęli widzieć szerszy kontekst, czyli nasze ciało, układ
nerwowy, historię życia, relacje, podatności i zasoby.
Jeśli czytając to, czujesz, że jakieś Twoje własne doświadczenie zaczyna odzywać się w Twoim ciele albo w
emocjach, możesz zatrzymać się, zauważyć oddech, rozejrzeć się po pomieszczeniu, wrócić wzrokiem do czegoś
stabilnego. Możesz też dać sobie prawo, by nie zostawać z tym samodzielnie – porozmawiać z kimś zaufanym,
poszukać profesjonalnego wsparcia konkretnego specjalisty, lub grup wsparcia. To też jest redukcja szkód, nie
tylko przed doświadczeniem, ale i długo po nim – w tym, jak o sobie myślisz, jak o siebie dbasz i kogo
dopuszczasz do swojego świata, kiedy jest Ci trudno.
- Pisząc o odmiennych stanach świadomości, w żaden sposób nie zachęcamndo przyjmowania nielegalnych
substancji psychoaktywnych ani do jakiegokolwiek eksperymentowania poza ramami prawa i opieki
wykwalifikowanych specjalistów.
- Moim celem jest edukacja, redukcja szkód i wspieranie osób, które już doświadczyły trudnych lub intensywnych
stanów – niezależnie od tego, w jakim kontekście się pojawiły.
Jeśli czujesz, że potrzebujesz przestrzeni, by bezpiecznie opowiedzieć o swoich doświadczeniach, zapraszam do
bezpłatnych grup wsparcia Polskiego Towarzystwa Integracji Psychodelicznej, które prowadzimy. To miejsce,
gdzie możecie zostać wysłuchani i otrzymać zrozumienie.
Pamiętaj że grupy wsparcia nie zastępują spotkania z psychologiem bądź psychoterapeutą.
Adnotacja
Polskie Towarzystwo Integracji Psychodelicznej zachęca do skorzystania z usług profesjonalnej terapii w krajach, gdzie jest to legalne. Nie sugerujemy używania żadnych nielegalnych substancji. Artykuł ma charakter edukacyjny i jest skierowany na redukcję potencjalnych szkód wynikających z braku dostępu do rzetelnej informacji. Pamiętaj, że odpowiedzialne korzystanie z psychodelików może przynieść korzyści, ale przed podjęciem działania zawsze konsultuj się z wykwalifikowanym specjalistą.
Bibliografia
Grof, S. (2024). Droga psychonauty,
Grof, S. (wyd. pol. 2020/2026). Psychologia przyszłości.
Ostashewska, A. (2023). Aspekty duchowe w tle psychoterapii. Difin.